Anna Tomczyk
17 Maj 2013

Anna Tomczyk, żona Karola jest mamą dwójki dzieci: 10-letniej Natalki, która jest uczennicą czwartej klasy Szkoły Podstawowej nr 53 przy ul. Skośnej oraz 5-letniego Olgierda, który chodzi do przedszkola Motylowo na ul. Kobierzyńskiej. Obecnie spodziewa się trzeciego dziecka – Leonard urodzi się w sierpniu.

Anna Tomczyk przez wiele lat trenowała taniec towarzyski, a także uprawiała turystykę górską. Między innymi z pasji do sportu ukończyła póżniej Krakowską Akademię Wychowania Fizycznego. Obecnie natomiast studiuje podyplomowo kierunek „Dietetyka” na Krakowskiej Wyższej Szkole Promocji i Zdrowia. Studia te podjęła, ponieważ od wielu lat interesuje się zdrowiem dzieci i wpływem odżywiania na ich kondycję fizyczną i psychiczną. Zainteresowanie to wzięło się z potrzeb jakie przyniosło macierzyństwo. Kiedy Natalka była malutka, bardzo często chorowała. Dostawała jeden antybiotyk po drugim. W końcu leczenie u lekarza-homepaty poskutkowało i Natalia przestała chorować. Od tamtej pory przez 6 lat ani razu nie wzięła antybiotyku, a najpoważniejsza choroba to 3-dniowy katar.

Olgierd urodził właśnie w tym czasie i niestety też zaczął mocno chorować po wprowadzeniu pierwszych „dorosłych” posiłków. Dopóki ssał pierś, wszystko było w porządku. Od kiedy zaczął jeść kaszki, serki waniliowe i banany, był wciąż zakatarzony i kaszlał. I tu pomogła konsultacja z ditetyczką Emilią Lorenc, która koordynuje i prowadzi projekt Zdrowy Przedszkolak. Okazało się, że jego ulubiony posiłek, czyli banany z serkiem waniliowym i kaszką pszenną są przyczyną nadmiernej produkcji śluzu, w którym świetnie rozwijały się bakterie chorobotwórcze. Zmiana diety rozwiązała wszystkie problemy. Od tej pory Olgierd nigdy nie wziął antybiotyku (już 4 lata), natomiast jest także pod opieką homepaty. Sukcesem rodziców było to, że przez pierwsze 3 lata ani razu nie jadł żadnych słodyczy, choć ciężko to było wytłumaczyć dziadkom, babciom i ciociom. Do dziś nie przepada za słodyczami i mogłyby dla niego nie istnieć.

To natchnęło Annę, aby zainteresować się głębiej tematem dietetyki i rozpcząć studia w tym kierunku.

– Zależy mi na tym, aby dzieci w szkole Open Future były szczęśliwe. Zaopiekuję się nimi i zadbam o nie tak, jak o swoje własne. Chętnie doradzę też  mamom, jak lepiej je odżywiać i jak dbać o ich zdrowie.

http://credit-n.ru/kreditnye-karty-blog-single.html